Podczas dzisiejszego treningu dokonałyśmy dwóch ważnych rzeczy: po pierwsze- zaczęłyśmy się uczyć slalomu. Po drugie- PO RAZ PIERWSZY udało nam się (a w zasadzie mi) zrobić zmianę strony! Na razie tylko na tunelu, ale biorąc pod uwagę fakt, że podobno należy zaczynać ćwiczyć zmiany strony kiedy pies siedzi na stole, a dopiero potem kiedy biegnie w tunelu (a my od razu zaczęłyśmy od tunelu) to i tak nieźle ;) Poza tym nasze pierwsze próby tego manewru były dość spontaniczne- ustawiłam mały torek (hopka, hopka, lekko zgięty tunel, hopka) i pomyślałam, że może spróbowałabym zrobić zmianę strony, kiedy Lunka wejdzie do tunelu. A więc spróbowałam i... udało się! Potem ćwiczyłyśmy ten element, aż nadszedł czas małej przerwy, a po przerwie pierwsze próby slalomu :) Muszę przyznać, że Luna miło mnie zaskoczyła- ładnie się skupiała w obecności innych psów, cały czas myślała i dała radę kondycyjnie :)

Po treningu agi miałyśmy godzinę przerwy, a potem zajęcia frisbee :) Podczas tejże przerwy odkryłyśmy bardzo miłe tereny spacerowe- piękny, zielony park! Towarzyszyli nam oczywiście Natalia i Cody :) Psy z przyjemnością eksplorowały nowe tereny, a my postanowiłyśmy, ze wybierzemy się tam kiedyś z aparatem- aż się prosi o zdjęcia w tak urokliwej scenerii ;)
Po wyjątkowo sympatycznym spacerku przeszedł czas na FRIZBI! Tutaj Luna miała okazję poznać swoją imienniczkę (śliczną cocker spanielkę Lunę ;)) oraz poćwiczyć utrzymywanie równowagi na dużej, dmuchanej piłce :) A jak się starała, żeby zasłużyć na smaka! Jeśli zaś chodzi o samo dogfrisbee to dużo nowych rzeczy się nie dowiedziałyśmy, ale cieszę się, że miałam okazję poćwiczyć z Lunką w obecności innych psów, no i (dzięki uprzejmości Natalii od Cody'ego) mamy kilka naprawdę fajnych fotek ;)
 |
| taki tam całkiem ładny skok... |
 |
| taki tam back vault... |
 |
| takie tam nie wiadomo co ;P |
 |
i nieudany dog catch ;D
|
Pozdrawiamy- Estera & Luna :))